6.

I ta bezradność, kiedy wiesz, że dłużej nie możesz żyć tak jak teraz a nie wiesz jak to zmienić. To jest okropny stan. Z jednej strony mam ochotę ryczeć przez cały czas, z drugiej sama na siebie krzyczę. Wiedziałam, że nie będzie łatwo. Ale żeby aż tak?

Muszę się nauczyć żyć w zgodzie sama ze sobą. MISJA. Ja to wszystko wiem, że nie wolno się poddawać, że trzeba wierzyć, że da się wszystko zmienić. Pytanie tylko ile to będzie trwało i skąd brać siłę.

Chyba się przestraszyłam. Tego co mnie czeka, na co się zdecydowałam, jak to przeżyję. Chciałabym mieć nad sobą Kogoś, kto chociaż pomoże mi zacząć. „Potrzyma za rączkę i popchnie do działania”. I chyba najważniejsze czego mi brakuje to stuprocentowego wsparcia od najbliższych, bo chociaż wiem, że mogę na nich liczyć czuję jakbym była z tym wszystkim sama. Niby razem, a osobno, to głupie, wiem.

A co z moim życiem FIT? Na wadze w okolicach -2/3kg. Ćwiczenia raczej regularne. A dieta? Słodycze przyciągają mnie jak magnes, ale ograniczam, zero Fast foodów na koncie (chociaż jeden plus..).


Co u was? Macie czasem tak jak ja?

5.

Coraz częściej się uśmiecham.
To dobrze, prawda? Może to dlatego, że w końcu zaczęłam działać i to tak naprawdę, a nie tylko mówić, „że chciałabym, że może, że spróbuję”. Wiem teraz i tu, że chcę, że będę ryczeć z braku sił, ale dam radę. Może to też dlatego, że jestem tutaj. Uwierzcie, że każdy komentarz sprawia, że się uśmiecham. Niektóre z Was piszą, że spróbujecie coś zmienić w sobie razem ze mną. Jestem naprawdę szczęśliwa, że w końcu postanowiłam dzielić się swoimi przemyśleniami i swoim życiem z Kimś jeszcze.

Muszę pozostać „ANONIMEM”, bo chcę zrobić niespodziankę Wam, samej sobie i otaczającemu mnie światu. Będzie ciężko, bo przecież przede mną jeszcze rok. Naprawdę zastanawiam się, kiedy będzie odpowiedni moment, żeby ujawnić Wam moją „małą, wielką tajemnicę”. Obiecuję, że będzie to naprawdę niedługo! J

A jak idą Wam zmiany? Jak ćwiczenia?
Przesyłam Wam moją pozytywną energię i chęć do działania. Razem możemy wszystko!


Co sądzicie o takim zestawie? Mam zamiar sobie kupić coś podobnego. Miłego dnia! :*

4.

Wszyscy i wszystko mnie kusi do zrobienia przestępstwa. Wszędzie cukierki, ciastka, ciasteczka a ja pośród nich. Mamo błagam, przecież nie musisz piec tyle pyszności!
3 dni za mną. Trzymam się mojej diety, chociaż uważam, że powinnam jeść jeszcze mniej, ale nie chce robić tak ogromnego szoku dla organizmu ;). A co z ćwiczeniami? Wszystko mnie boli. Ale to chyba dobrze, bo coś zaczyna się dziać z moim ciałem (mam nadzieję, że na plus :D). Rower, ćwiczenia i bieganie to mój codzienny zestaw. Jest ciężko, ale kiedy siedzę w łóżku czuję się spełniona w tej dziedzinie „SPORT”. Od września będę miała kilka dużo dodatkowych zajęć. Muszę wytrwać, bo to przecież najważniejszy rok w moim życiu!

A Wam jak idzie? Dajecie radę?
Motywujmy się wzajemnie do działania, razem możemy wszystko!

To moja motywacja! Mam nadzieję, że za jakiś czas pokażę Wam takie SWOJE ciałko! :) Trzymajcie się ciepło i korzystajcie z ostatnich dni wakacji!

3.

To już jutro. Właśnie od poniedziałku (12.08.2013) zrobię, razem z Wami kolejny krok do celu. Łatwo nie będzie, bo wszelki wysiłek fizyczny i życie bez słodyczy to dla mnie katorga. Wiem, że muszę to przetrwać i dać radę, bo chcę coś zmienić, zmienić na lepsze.
A co zrobić, żeby był szybszy i lepszy efekt? Oczywiście odpowiednia zdrowa dieta+ ćwiczenia= efekt murowany. Oczywiście, nie będzie to żadna dieta cud i po jednym dniu nie będziemy piękne i szczupłe, ale rozsądne sposoby dbania o siebie są dobre i potrzebne naszym ciałkom!

Pierwszy etap będzie trwał 20 dni, do 1 września. Fajnie byłoby pokazać się w szkole z fajniejszą figurką prawda? I to, (oczywiście nie tylko to) będzie Naszym motywatorem, bo przecież każda z Nas może inną motywację, możemy (a przede wszystkim powinnyśmy) zrobić to same dla siebie.
Mój plan, który może być również Waszym planem będzie wyglądał tak: (oczywiście, możecie ułożyć dla siebie coś innego, ja spiszę sobie wszystko bo później tak mi jest po prostu łatwiej).

CEL: -5kg
CZAS: 20dni

Bądź SLIM!
1. Co pić?
Każda z Nas wie, że picie wody jest niezbędne. Przyznam się szczerze, że nie lubię wody i będzie to dla mnie problem, ale muszę się przemóc. Dodatkowo polecam 2/3 szklanki zielonej herbaty i soki robione przez Nas ze świeżych owoców.
Odrzucamy wszystko co gazowane i zawierające konserwanty.
2. Co jeść?
Śniadanie
Ograniczę chleb, ziemniaki i słodycze w jakiejkolwiek postaci. Na śniadanie 1//2 kromki „czarnego” pieczywa- dodatki należą do Was. Osobiście preferuję biały ser, żółty, szynka oraz dodatkowo warzywa w dowolnej ilości. Polecam również muesli z jogurtem i na przykład ze świeżymi owocami.
Obiad
Tak naprawdę nie chcę robić w domu jakiś rewolucji i problemu Mojej Mamie. Obiady będą zależne od Niej i tego co ugotuje, odrzucę ziemniaki(albo ograniczcie je do minimum) +warzywa pod każdą postacią.
Kolacja
Powtórka ze śniadania, aczkolwiek polecam Wam opcję z chlebem.

Zdrowo jest jeść w równych odległościach czasowych i nie zapominajcie o przekąskach pomiędzy głównymi daniami. Raz w tygodniu mamy „wolne”! Dla mnie tym dniem będzie niedziela. W tym dniu możemy jeść wszystko oczywiście w odpowiednich ilościach. Bo przecież głupio się odchudzać przez 6 dni, a w 7 dniu najeść się za wszystkie czasy, prawda?

Bądź FIT!
Polecam zestawy ćwiczeniowe Ewy Chodakowskiej i Mel B. Dodatkowo bieganie, pływanie i rower.

Pamiętajcie, że nie musicie sugerować się tym co napisałam. Każdy z Was może ułożyć swoją własną dietę, i dodać/odjąć do niej to, co Wam pasuje. Pamiętajcie, że musicie sami wiedzieć ile macie siły, bo każda zmiana dla organizmu ma różne skutki. Uważajcie!

!!Nie zapominajcie o zabiegach pielęgnacyjnych dla ciała. Balsamy, peelingi, masaże to bardzo ważne.

Co myślicie o założeniu fan page na facebooku? Tam będziemy mogły być w ciągłym kontakcie.
Jedyne miejsce, w którym dodatkowo (oprócz bloga) możecie się ze mną skontaktować to mój mail: be1stronggirl@gmail.com

Trzymam za Was kciuki i przesyłam pozytywną energię. Razem możemy wszystko!

2.

„Ciężko jest lekko żyć”. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Wyobraźcie sobie, że dostajecie od życia drugą szansę. Pustą kartkę, którą możecie wypełnić jak chcecie. Możesz być tym kim chcesz. Spełnić swoje największe marzenia jeśli tylko chcesz. Wszystko zależy od Ciebie.

Wiem dobrze, że nie łatwo jest zacząć (tak, to wcale nie jest takie proste jak piszą/mówią we wszystkich poradnikach „pozytywnego myślenia”). Ja uważam, że dla Każdego z Nas przychodzi przysłowiowa godzina zero. Czas, w którym jesteśmy w stanie się podnieść i postawić kolejny krok; zacząć wszystko od nowa.

Oczywiście, żeby coś osiągnąć potrzeba wiele pracy, wysiłku fizycznego jak i psychicznego. Kiedyś usłyszałam, że „człowiek jest jak koń, zniesie wiele”, szczerze mówiąc to trochę przerażające stwierdzenie, ale jak w każdym jest  ziarnko prawdy. Jesteśmy w stanie przeżyć wiele, by potem stać się silniejszym, by po życiowym huraganie uśmiechnęło się do Nas słońce.

Szukam.. szukam.. szukam.. SIŁY. Mam plan, prawie wiem wszystko, ale brak mi jeszcze mocy. Wiem (tak podświadomie), że mam ją gdzieś w sobie, że postaram się ze wszystkich sił by osiągnąć to co dla mnie najważniejsze, ale dajcie mi jeszcze trochę czasu, tylko troszeczkę..

Daje sobie czas do poniedziałku. To będzie mój czas na „nic”, bo właściwie na co ja czekam?  Ale już dobrze, od poniedziałku zaczynam mój drugi krok do CELU (pierwszym było założenie bloga). Mój mały wielki cel to: -5kg do września, lepsza kondycja skóry jak i całego ciała. Czy mi się uda? To mój pierwszy test na sprawdzenie samej siebie. Ktoś próbuje ze mną? Razem na pewno będzie łatwiej! :)